Polski „kontender”

Obejrzałem dziś pierwszy odcinek programu MMASTER na TVN Turbo. Jest to reality show mające na celu wyłonić najlepszego zawodnika, który w nagrodę zadebiutuje jako zawodowiec, a przy okazji zgranie parę groszy. Przy tej okazji naszła mnie myśl, czemu nie zrobić takiego programu o boksie? Takiego polskiego „kontendera”.

Myśl ta sponiewierała moją głowę głównie z powodu Agi Rylik, która wraz Pawłem Nastulą prowadzi MMASTER. Pomyślałem, że „Lady Tyson” jeszcze lepiej sprawdziłaby się jako prowadząca program o pięściarstwie. W końcu to z tą dyscypliną miała więcej wspólnego, aniżeli z mma.

Kilka lat temu telewizja Polsat wyemitowała pierwszą edycję The Contender, amerykańskiego reality show o boksie. Do tej pory na całym świecie odbyło się siedem edycji tego programu. Czemu by nie zrobić ósmej, polskiej edycji? Jeśli ewentualnym problemem byłaby cena za licencję, może by wymyślić coś własnego, opartego jedynie na idei „kontendera”?

Nagrodą mogłaby być walka na gali jednego z polskich promotorów lub idąc jeszcze dalej profesjonalny kontrakt. Do współprowadzącej Rylik mógłby dołączyć na przykład Przemek Saleta. Obaj mogliby stworzyć naprawdę fajny, uzupełniający się duet.

Może by dla odmiany nie szukać pięściarza, a zawodniczki? W zawodowym boksie mamy obecnie posuchę jeśli chodzi o płeć piękną. „Lady Tyson” i Iwona Guzowska już zakończyły karierę, Karolina Łukasik (obecnie Koszewska) nie walczy o czterech lat i nie wiadomo czy wróci na ring. Na BoxRecu znalazłem jedynie trzy aktywne polskie pięściarki, z których jedynie o Karolinie Owczarz można napisać, że nie jest anonimowa.

W kobiecym boksie zawodowym możemy pochwalić się kilkoma pasami. Rylik i Guzowska były mistrzyniami federacji WIBF. Łukasik oprócz pasa tejże organizacji miała na swoim koncie także cenny pas WBA. Karolina walczyła też w pojedynku unifikacyjnym, w którym uległa w dość kontrowersyjnych okolicznościach z nieżyjącą już Jisselle Salandy. Dlaczego więc nie spróbować poszukać, choćby poprzez reality show, zawodniczki która mogłaby powtórzyć sukcesy wyżej wymienionych?

Uważam, że fakt iż w programie rywalizowałyby kobiety, a nie mężczyźni mógłby pozytywnie wpłynąć na oglądalność. Program tego typu realizowany był w Meksyku. W „Todas contra Mexico” uczestniczyła wspomniana wcześniej Karolina Owczarz. Jeśli więc udało się ojczyźnie Julio Cesara Chaveza, czemu nie miałoby się udać u nas?

Zdaję sobie sprawę, że do produkcji takiego reality show potrzebne są pieniądze, pewnie niemałe. Program musiałby na siebie zarobić. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że może to być trudne zadanie. Ale z drugiej strony jeśli „Perfekcyjna pani domu” potrafi przyciągnąć przed telewizory miliony widzów, czemu nie miałby tego zrobić program, który oferuje coś więcej, niż "emocje" związane z udanym testem białej rękawiczki?

To o czym napisałem powyżej, to tylko luźne rozmyślania kibica boksu. Mam jednak nadzieję, że przeczyta to ktoś wpływowy z jednej z polskich telewizji i mój pomysł zostanie wcielony w życie, ponieważ fajnie byłoby obejrzeć polskiego „kontendera”. Myślę, że z tym stwierdzeniem zgodzi się spora rzesza fanów szermierki na pięści w Polsce.
Trwa ładowanie komentarzy...